Znajdź swój

rozmiar

Męska strona kompresji – dlaczego faceci też powinni dbać o żyły?

Strona główna > Blog > Męska strona kompresji – dlaczego faceci też powinni dbać o żyły?
Data publikacji:

Męska strona kompresji – dlaczego faceci też powinni dbać o żyły?

Statystyki są bezlitosne: niewiele osób zdaje sobie sprawę z tego, że przewlekła niewydolność żylna dotyka niemal w równym stopniu i kobiety, i mężczyzn. Szacuje się, że problemy z krążeniem żylnym ma nawet 40-50% dorosłych Polaków! Wraz z wiekiem częstość występowania niewydolności żylnej wzrasta zarówno u kobiet, jak i mężczyzn. A żylaki? Choć są one częściej kojarzone z kobietami, mężczyźni również na nie cierpią, często bagatelizując przy tym pierwsze objawy. To kobiety stanowią większą grupę pacjentów flebologicznych: mężczyźni zwykle zgłaszają się do lekarza z zaawansowanymi stadiami choroby, w tym z owrzodzeniami.

Statystyczny mężczyzna trafia zatem do gabinetu specjalisty od żył i krążenia dopiero wtedy, gdy pojawia się masywny obrzęk uniemożliwiający założenie buta, bolesne zapalenie żył powierzchownych lub nawet trudno gojące się owrzodzenia na podudziach. Nie reaguje na pojawiające się „pajączki”, ignoruje uczucie ciężkości nóg i pierwsze sygnały ostrzegawcze, traktując je jako naturalne zmęczenie po pracy. A gdyby tak porównać układ krwionośny do układu hydraulicznego? Jeśli zawory (zastawki) puszczają, a pompa (mięśnie łydki) nie domaga, cały system wymaga wsparcia technicznego – ignorowanie awarii może prowadzić do poważnych konsekwencji. Takim wsparciem w przypadku żył są specjalne wyroby uciskowe: skarpety przeciwżylakowe, podkolanówki kompresyjne i inne modele, również te stworzone z myślą o mężczyznach.

Co dzieje się w Twoich nogach przez osiem godzin przy biurku (i nie tylko)?

Twoje żyły cały czas muszą transportować krew z nóg do serca – robią to dzięki zastawkom i pompie mięśniowej łydki. Gdy siedzisz nieruchomo, pompa mięśniowa nie pracuje. Krew zalega w naczyniach, ciśnienie w żyłach rośnie, a ściany naczyń zaczynają się rozciągać. Gdy takie rozciąganie powtarza się, ściany naczyń tracą elastyczność, a zastawki żylne przestają szczelnie zamykać światło naczynia. Od tego momentu choroba postępuje coraz bardziej i bez interwencji „z zewnątrz” nie zatrzyma się.

Grupą szczególnie narażoną są mężczyźni po czterdziestce pracujący w branżach wymagających wielogodzinnego siedzenia, ale również stania bez ruchu. Zaliczają się do nich pracownicy biurowi, informatycy, pracownicy produkcji, kierowcy, handlowcy. Jeśli dołożymy do tego nadwagę, brak ruchu i dietę ubogą w błonnik, uzyskamy pełny obraz ryzyka niewydolności żylnej. Co zrobić w takiej sytuacji?

Lekarz czy skarpety uciskowe? Kiedy należy zwrócić się po pomoc?

Skarpety uciskowe (skarpety na żylaki) to wyrób medyczny stosowany zarówno profilaktycznie, jak i leczniczo. Ich działanie polega na wywieraniu stopniowego ucisku na nogę – największego przy kostce i malejącego w kierunku kolana. Dzięki skarpetkom uciskowym możesz wspomagać krążenie żylne w nogach, ale pamiętaj: skarpetki uciskowe nie zastępują leczenia w zaawansowanych stadiach, a jedynie uzupełniają je. Doskonale sprawdzą się w następujących sytuacjach:

Kiedy natomiast należy wybrać się do lekarza? Gdy pojawiają się żylaki widoczne gołym okiem, trwałe obrzęki, ból spoczynkowy lub zmiany skórne, konieczna będzie wizyta u flebologa. Lekarz określi klasę ucisku i pomoże w doborze produktu do zaawansowania choroby.

Poznaj sekret biegaczy, piłkarzy i kolarzy

Skarpety uciskowe i inne produkty kompresyjne w sporcie nie są żadną nowości. Profesjonalni biegacze używają podkolanówek kompresyjnych od ponad dwóch dekad. To także rozwiązania wykorzystywane przez piłkarzy w fazie regeneracji po meczach oraz przez kolarzy podczas długich etapów. Cel jest ten sam: przyspieszyć odpływ krwi żylnej i limfy z przemęczonych mięśni, zredukować mikroobrzęki tkankowe i skrócić czas powrotu do pełnej sprawności. Jeżeli zatem argument medyczny nie jest wystarczający, warto brać przykład ze świata profesjonalnego sportu. Biegacze długodystansowi, triathloniści, piłkarze topowych lig europejskich czy zawodnicy NBA – oni wszyscy używają kompresji, by szybciej usuwać z mięśni kwas mlekowy i dostarczać do tkanek tlen. Skoro zatem skarpety przeciwżylakowe są standardowym wyposażeniem w torbie treningowej profesjonalisty, dbającego o maksymalną wydajność swojego organizmu, dlaczego miałyby być powodem do wstydu dla mężczyzny pracującego w biurze lub za kierownicą? Noszenie wyrobów kompresyjnych potraktuj jako świadome zarządzanie własnym ciałem, a nie oznakę słabości.

Po czym poznać, że ktoś nosi skarpety na żylaki?

Jeśli do tej pory skarpetki uciskowe kojarzyły Ci się przede wszystkim ze starszymi paniami, mamy dla Ciebie dobre wiadomości: nowoczesne skarpety uciskowe wyglądają dosłownie jak zwykłe skarpety. Koniec z obawą, że kolega w biurze lub trener na siłowni zauważy, że musisz nosić specjalne skarpetki. Współczesne podkolanówki kompresyjne dla mężczyzn są w zasadzie identyczne z eleganckimi skarpetami garniturowymi. Dostępne w kilku odcieniach, bez żadnych jaskrawych pasów czy wyrazistych nadruków medycznych. Produkt na nodze wygląda jak standardowa skarpeta z dobrego sklepu odzieżowego. Różnica jest jedna: ten materiał wywiera precyzyjny ucisk. Odczujesz go w swoich nogach już po kilku godzinach noszenia!

Skarpety przeciwżylakowe – co musisz wiedzieć przed zakupem?

Dobór ucisku ma ogromne znaczenie. Wyróżniamy różne klasy kompresji. Profilaktyka sprawdzi się przy zmęczeniu i w podróży, I klasa przy lekkich żylakach i obrzękach, a II klasa, często wymagająca konsultacji – przy dużych zmianach i po zabiegach. Nie kupuj skarpetek „na oko” czy według rozmiaru buta! Aby podkolanówki działały prawidłowo, wykonaj pomiar rano, gdy nogi są jeszcze bez opuchlizny. Zmierz obwód kostki w najwęższym miejscu, łydki w najszerszym oraz długość podudzia. Tylko idealne dopasowanie do wymiarów nogi zapewnia właściwy gradient ucisku i bezpieczeństwo terapii.

< poprzednia strona następna strona >
Made with pride by Expansio